Tęczowy ptak...

Bo jak inaczej nazwać pawia? Jak dla mnie to tęczowy ptak. Ale przecież żaden ze mnie ornitolog a mój blog to blog rękodzielniczy więc wracając do tematu - mamy karnawał :) A w karnawale są bale i właśnie w tym roku Księżniczka miała swój pierwszy bal karnawałowy w żłobku. Wypadało więc przygotować dziecku strój. Długo szukałam inspiracji aż w końcu trafiłam na ten tutorial. Trochę tiulu i filcu i powstała spódniczka...
Ze swojego prywatnego magazynu różności (szafa) wygrzebałam błękitną satynę i uszyłam koszulkę i opaskę.
Cały komplet prezentuje się tak...
A na deser zdjęcia na modelce ;)




Komentarze

  1. Ale fajne :) ja tak nie umiem ;( moja pójdzie do żłobka i kupie jej jakieś chińskie badziewie ;( zazdroszczę talentu

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały cudny pawik :*. Dzięki zdolnej mamie zawsze będzie mogła liczyć na śliczny strój na każdy bal przebierańców... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznotka, piekny pomysł ,

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Kolor bluzeczki świetnie podkreśla urodę modelki i jej śliczne oczka :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz